Gustav
Gustav: Czy to ptak? Czy samolot? Nie no Chuck Norris!
Kinga sie troche zaniepokoila dziwna mina Georga lecz nic nie mowila. Po pewnej chwili Georg postanowil powiedziec co go tak bardzo zdziwilo.
Georg: Jebany skurwysyn, obrazil mnie!
Powiedzial oburzony.
Kinga: Co sie stalo, ktos wyznal ci, ze z wlosami przedzelonymi na prawo wygladasz jak skonczony pedal ?
Georg: Pojebalo cie ?
Kinga: No wczas sie kapnol.
Stwierdzila i poszla troche szybszym krokiem zeby ominac glupi komentarz Georga. On jednak nie przejol sie tym i zrobil maly postoj na dlubanie w nosie u Kingi oczywiscie wlaczyl sie instynkt maciezynski i postanowila jednak nie porzucac Georga na pastwe dzikich koz z nosa.
Georg: Idziesz losiu ?
Spytala z matczyna troska w glosie.
Georg: Alez oczywiscie szmato podworkowa.
Odparl po czym przestal udawac gornika i poszli daalej.
Po pewnym czasie iscia i nudzenia sie zadzwonia stara Motorolla Georga.
- Halo ?
Spytal ostroznie.
- Sluchaj ty owlosiona malpo, gdzie do chuja orzeszka pierdoles moj film “Kubus i przyjaciele” ?!
Spytal wsciekly glos jakiejsc dziewczyny. Georg poczatkowo myslal, ze to Evka, ale po chwili zastanowienia stwierdzil, ze to jednak nie ona poniewaz Evka jest wielka fanka Smerfow, a nie Puchatka.
- Sorry, ale kto mowi ?
- A chuj cie to obchodzi grzybodupie!
Krzykla glosno, ze az Kinga uslyszala.
- Czekaj, czekaj ja cie z kas znam…
Stwierdzil i popadl w chwile reflexji.
- No czekam lamo!
Upominala sie dziewczyna.
- Ty jestes ta… No… Ta kuzynka Toma i Billa!
Stwierdzil olsniony.
- Brawo inteligencie, a teraz gadaj do chuha gdzie moj film ? Chce go obejzec!
Ponaglala dalej, ale Georg nie mial pojecia o czym ona gada.
- Ja nie dotykalem zadnego twoego filmu, zgupialas?!
- Gustav ja cie sotrzegam!!
Pogrozila mu. Georg sie zdziwil, ze powiedziala do niego Gustav, wiec postanowil wyjasnic sprawe.
- Ja jestem Georg!
- Taa, a ja Frania… Wes nie pierdol bo cie sie to nie udaje!
- Ale serio to ja Georg! Nie pamietasz jak jedlismy razem pizze z czosnkiem ?
Wyjasnil otepialej Frani, a ja strzelilo olsnienie od Boga.
- Żorżus to ty ?
Spytala z euforia w glosie.
- No to ja, juz poznajesz ?
- Alez oczywiscie ty moj koteczku! Wiesz jak sie za toba stesknilam.
Krzykal glosno.Kinga to chyba uslyszala bo zaczela sie smiac jak glupia.
- Ja za toba tez ty moj paszteciku.
Odparl po czym zrobilo mu sie troche glupio przed Kinga.
Georg: Zamknij sie idiotko.
Szepnol cihco do Kingi po czym powrocil do rozmowy z legendrana Frania.
- No bobeczku juz jestem musialem cos zalatwic.
***
U Toma i Evki…
Oczywiscie jak to winda hotelowa nie byloby szans zeby sie nie zablokowala. Wiec teraz bylo tak samo jak zawsze. Zablokowala sie pomiedzy 2 a 3 pjetrem. Evka oczywiscie zaczela panikowac jak jakis niedorobiony bachor.
Evka: Tom, kurwa!! Zacielismy sie!!
Krzyczala i szarpala Toma za wiesniacko-zielona bluze, ale on oczywiscie mial to wszystko gleboko w dupie bo byl zcpany w 3… Nie! 5 dup!
Tom: Wyluzuj kobjeto!
Probowal ja uspokoic swoim szlamowatym glosem.
Evka: Wyluzuj ? Wyluzuj, wyluzuj…Wyluzuj ?!
Tom: No, a cos nie wyraznie powiedzialem ?
Evka: Nie wrecz zbyt wyraznie!
Tom: No, to co sie czepiasz ?
Spytal glupokowato.
Evla: Bo mnie wkurwiasz!
Tom: Ja cie wkurwiam ? Wes sie zastanow co ty w ogole mowisz…
Stwierdzil i jak to Tom zaczol dlubac w nosie swoim koscistym palcem.
Evka: Fuuj! Ty swinio niemyta!!
Krzykla i walla Toma w grzebiaca w nosie reke.
Tom: Co zas ?
Evka: Nie dlub w kicholu bo sie porzygam!
Tom: A to rzygaj!
Stwierdzil z obojetnoscia w glosie i zas wsadzil palca do dupy… Nie no do nosa i zapadla grobowa cisza. Po 5 minutach Tom stwierdzil chyba, ze dzisiaj kozy nie najlepiej biora wiec wyciagnol palec z nosa i wytarl go o gacie po czym zaczol poprawiac sie w lustrze i zadawac pedalskie pytania do Evki.
Tom: Jak sadzisz lepiej wygladam w czapce czy moze w rozpuszczinych dredach ?
Evka spojzala na Toma jak na totalnego kretyna i zrobila dziwna mine nie odpowiadajac na pytanie.
Tom: Jak sadzisz lepiej mi w szerokich spodniach czy moze Leginsy ?
Evka: Ej wes… Ty jestes inny!
Tom: No to jak ?
Evka: Najlepiej jak bys w ogole spodni nie zakladal. W majtkach praktyczniej.
Stwierdzila i pokazala Fuckersa Tomowi.
Tom: No i gadaj z krzeslem.
Powiedzial sam do siebie i zaczol bawic sie swoimi dredami. Po chwili takiej zabay zaczol strzelac przedziwne miny i wydawac z siebie jakies dziwne dzwieki. Evka bardzo sie zdziwila innym zachowaniem Toma i postanowila go jakos uspokoic.
Evka: Ej stary wyluzuj!
Tom: Nie przeszkadzaj mi!
Upomnial ja i powrocil do … Tego co robil wczesniej ![]()
Evka: Tom, kurwa! Nie jestestu sam!
Tom: Serio ?
